wtorek, 1 marca 2016

Naturia Body peeling myjący JOANNA || czarna porzeczka

Hej :)
No i mamy marzec. Czas ucieka nieubłaganie, zanim się obejrzę będzie maj :O Od wczoraj na tablicy w szkole wiszą terminy matur, zarówno pisemnych, jak i ustnych. Ja z niecierpliwością wyczekuję 17 maja, jest to dzień, w którym piszę ostatnią maturę - z historii, a potem wolne aż do października :D
Dzisiaj na bloga przychodzę z peelingiem myjącym Joanna Naturia Body. Mam do czynienia z nim już drugi raz w życiu, za pierwszym razem wybrałam kiwi, tym razem padło na czarną porzeczkę ;)
Dawno już go nie miałam (peeling kiwi był u mnie w domu kilka lat temu), ale słyszałam wiele pozytywnych opinii na jego temat oraz z własnego doświadczenia wiedziałam, że jest dobry, więc postanowiłam go zakupić. Akurat zauważyłam go pewnego dnia, gdy byłam w Biedronce, była promocja, tylko 2 zł :D
Zapach urzekł mnie od razu, jest cudowny :) Muszę się przyznać, że kilka dni po zakupieniu peelingu wąchałam go, jak tylko znalazłam się w łazience :D
Peeling bardzo fajnie wygładza skórę i usuwa martwy naskórek. No i do tego ten świeży, owocowy zapach :D 
Zapewnienia od producenta
A dla zainteresowanych skład ;) - co z tego, że połowy nie widać...niestety zauważyłam to dopiero teraz :P
Na pewno jeszcze nie raz kupię ten peeling :) Chciałabym też wypróbować inne wersje owocowe, jeśli którąś szczególnie polecacie, to chętnie poczytam :)
Tak wygląda w buteleczce :D
Nie wiem dlaczego na połowie zdjęć w tle jest motyl, a na połowie sowa, no ale nieważne :P Chyba nie mogłam się zdecydować, co ma posłużyć za ozdobę zdjęć :D
A na koniec dodam zdjęcia zrobione dosłownie pół godziny temu. Zima zaatakowała (nie wiem tylko czy w nocy, czy rano), w każdym razie śnieg sypie cały dzień :P

A Wy co sądzicie o tych peelingach? Macie jakiś ulubiony wariant zapachowy? :)

18 komentarzy:

  1. czasmi je kupuje, pięknie pachną i dają radę chociaż to słabe zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do zapachu to zgadzam się w stu procentach :)

      Usuń
  2. zapachy są świetne (zwłaszcza gruszka <3) ale nadają się tylko do dłoni, na cellulit albo wrastające włoski to na pewno nie podziałają :( za to polecam peelingi z Perfecty w takich dużych plastikowych słoiczkach ;) osobiście wolę wersje cukrowe niż solne, mają różne świetne zapachy, mój ulubiony to lody melba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo muszę koniecznie wypróbować :)

      Usuń
  3. Uwielbiam te peeling i z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. ja tak samo ;) ale bardzo je lubię ;)

      Usuń
  5. Pachną faktycznie cudownie, ale nie nadają się do peelingowania. Jak dla mnie mają za mało ziarenek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, mogłyby być lepszymi zdzierakami :( ale sam zapach jest dla mnie przepiękny i co jakiś czas będę je kupować :)

      Usuń
  6. Nie miałam. Lubię zapach porzeczek - bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam :) a zapach jest niesamowity :)

      Usuń
  7. bardzo lubię te peelingi z joanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :) na pewno wypróbuję jeszcze inne warianty owocowe, sama jestem ich ciekawa :)

      Usuń
  8. Kiedyś używałam tego peelingu tylko w wersji pomarańczowej i także byłam zadowolona. Pozdrawiam. www.bellacaroll.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę wypróbować pomarańczowy :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz ;)
Jeśli spodobał Ci się mój blog i chcesz być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania. Z pewnością Cię znajdę i się odwdzięczę ;)