środa, 16 marca 2016

Wiosna, wiosna w koło... || tulipanowo-wiosenne pazurki

Witajcie :)
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam moje najnowsze zdobienie, typowo wiosenne ;) Mimo, że u mnie za oknem leżą pozostałości śniegu, postanowiłam stworzyć coś, co przybliży wiosnę. Nie mogę się doczekać aż w końcu zrobi się ciepło, mrr :D 

niedziela, 13 marca 2016

Wibo Trend Extreme Nails nr 10

Hej ;)
Już prawie połowa marca, nawet nie wiem, kiedy i gdzie uciekają mi dni. Czas płynie nieubłaganie szybko i to trochę mnie martwi :P Z kolei nie przeszkadza to nauczycielom, zadają nam wszystkiego na potęgę. Na szczęście zaliczyłam w piątek ostatnią mapę z wosu, Afryka odeszła już w najdalsze zakurzone zakamarki mojej głowy i nie muszę się już nią przejmować :D Swoją drogą to nie sądziłam, że podołam się jej nauczyć, bo zaczęłam w czwartek przed 20. A na przerwach w szkole uczyłam się rozmieszczenia poszczególnych państw :D Pan był na tyle łaskawy, że zapytał mnie tylko czterech państw, tyle wystarczyło żeby dostać piąteczkę :D 
A dziś na blogu pokażę Wam lakier, który kupiłam pędząc na pociąg :P Pędziłam dosłownie, ponieważ odjazd zaplanowany był na 13:38, a ja trzy minuty wcześniej wyszłam ze sklepiku :P Dużym zaskoczeniem dla mnie było to, że lakier Wibo Trend Extreme Nails nr 10 był dostępny w zwykłym chińczyku za 3zł, w dodatku jedyny ostatni kolor, co skusiło mnie jeszcze bardziej. O dziwo nie był rozkręcany, co się rzadko zdarza w dzisiejszych czasach. Dodatkowo kolor jest mega podobny do lakieru, który miałam będąc w gimnazjum. Pamiętam do dziś, że był to mój ulubiony i jedyny (tak, miałam tylko jeden xD) lakier i gdy mi się skończył byłam bardzo smutna :D

wtorek, 8 marca 2016

Lirene City Matt mineral mattifying compact powder || mineralny puder matujący

Hej :)
Na wstępie życzę wszystkim Kobitkom w dniu naszego święta, aby każdy dzień był zawsze dla Was cudowny i żebyście nie musiały przejmować się jakimiś drobnostkami :)
Dzisiaj na blogu pokażę Wam puder z Lirene, który kupiłam przypadkiem i stał się on moim ulubieńcem :) W drogerii nie było pudru, którego używałam zazwyczaj, a właśnie mi się skończył i musiałam jakiś zakupić. Długo próbowałam dostać się do szaf, bo jakaś przemiła kobieta rozgościła się tam na dobre. Szkoda, że nie zrobiła sobie jeszcze herbaty, spędziłam dobre kilkanaście minut próbując obejrzeć produkty, nie mówiąc już o ich wyciągnięciu z półek. Kobieta nie reagowała na moje "przepraszam", ogólnie zachowywała się jakby mnie nie słyszała. Gdy już łaskawie przeszła do szafy obok, okazało się, że nie ma mojego odcienia pudru. Zrezygnowana ruszyłam w stronę wyjścia, gdy moją uwagę przykuła półka z produktami Lirene. Znalazłam odpowiadający mi odcień i polubiłam się z tym pudrem na dobre :)

niedziela, 6 marca 2016

Nowości stycznia i lutego

Witajcie ;)
W końcu udało mi się zorganizować post z nowościami...ze stycznia :P Nie no, jak zwykle o tym zapomniałam, więc tradycyjnie już (bo chyba trzeci raz) połączyłam nowości z dwóch ostatnich miesięcy w jeden post :D Dorzuciłam też parę rzeczy z początku marca, bo inaczej moglibyście spodziewać się ich jakoś w maju :P

czwartek, 3 marca 2016

Paznokcie z koroną || Wibo Royal Manicure nr 1

Witajcie :)
Dzisiaj na blogu zaprezentuję Wam moje nowe zdobienie paznokci, wykonane z pomocą nowego lakieru Wibo Royal Manicure nr 1. Muszę się pochwalić, że kupiłam go w okazyjnej cenie 3,79zł, z czego jestem podwójnie dumna ;) Nigdy nie byłam przekonana, co do piaskowych lakierów, co też skutkowało posiadaniem przeze mnie aż jednej sztuki :P Teraz mam dwa :D Dodam też, że jestem absolutnie zadowolona z tego lakieru, te mieniące się drobinki ♥
Zdobienie nazwałam Paznokcie z koroną, ponieważ na buteleczce lakieru widnieje korona, którą też zmalowałam na jednym z pazurków ;)

wtorek, 1 marca 2016

Naturia Body peeling myjący JOANNA || czarna porzeczka

Hej :)
No i mamy marzec. Czas ucieka nieubłaganie, zanim się obejrzę będzie maj :O Od wczoraj na tablicy w szkole wiszą terminy matur, zarówno pisemnych, jak i ustnych. Ja z niecierpliwością wyczekuję 17 maja, jest to dzień, w którym piszę ostatnią maturę - z historii, a potem wolne aż do października :D
Dzisiaj na bloga przychodzę z peelingiem myjącym Joanna Naturia Body. Mam do czynienia z nim już drugi raz w życiu, za pierwszym razem wybrałam kiwi, tym razem padło na czarną porzeczkę ;)